Możesz wiedzieć, skąd bierze się reakcja, widzieć swój schemat, rozumieć historię, a mimo tego w decydującym momencie ciało i tak robi swoje. Napina się. Odkłada działanie. Ucieka w kompulsję. Zamyka się. Wybucha. Wraca do starego programu, zanim zdążysz świadomie wybrać inaczej.
Hipnoterapia pracuje właśnie z tym miejscem.
Nie z teorią o zmianie, tylko z reakcją, która uruchamia się szybciej niż logiczne myślenie. Z napięciem, lękiem, blokadą, autosabotażem, wewnętrznym krytykiem, kompulsją albo odruchem, który przez lata był sposobem przetrwania, a dziś zaczyna odbierać sprawczość.
W praktyce hipnoterapia może wspierać pracę z blokadą działania, prokrastynacją, kompulsjami, nawykami, reakcjami stresowymi, lękiem, napięciem w ciele, trudnymi schematami relacyjnymi, przygotowaniem mentalnym do zawodów, wystąpień, zabiegów albo porodu.
Może pomagać w regulacji układu nerwowego, obniżaniu napięcia, odzyskiwaniu kontaktu z ciałem i zmianie reakcji, które wcześniej odpalały się automatycznie. Dla wielu osób to ważne właśnie dlatego, że problem nie siedzi już tylko w myślach. Siedzi w oddechu, brzuchu, gardle, klatce piersiowej, szczęce, barkach, dłoniach i całym sposobie reagowania na presję.
Hipnoterapia może być samodzielną formą pracy. Może też bardzo dobrze uzupełniać psychoterapię, szczególnie wtedy, gdy człowiek dużo już rozumie, ale jego ciało nadal reaguje po staremu.
Najpierw dokładnie określamy, z czym pracujemy. Jaka sytuacja uruchamia problem. Co dzieje się w ciele. Jak wygląda stary schemat. Po czym poznasz, że coś naprawdę zaczęło się zmieniać w życiu, a nie tylko podczas sesji.
Interesuje mnie odzyskiwanie wpływu tam, gdzie wcześniej włączał się automat: w decyzjach, relacjach, treningu, jedzeniu, odpoczynku, pracy i sytuacjach pod presją.
Rozwijam też warsztat w kierunku hipnoterapii wspierającej osoby w doświadczeniu choroby, leczenia, porodu, procedur medycznych i silnego stresu związanego ze zdrowiem. To nie zastępuje medycyny. To praca z lękiem, napięciem, poczuciem utraty kontroli, bólem, oddechem, snem, ciałem i zasobami psychicznymi człowieka.
Hipnoterapia nie zastępuje leczenia psychiatrycznego ani psychoterapii. Może być osobną drogą pracy albo mocnym uzupełnieniem procesu, jeśli jest prowadzona rozsądnie i z szacunkiem do całej sytuacji człowieka.
Przy ciężkich objawach, silnej depresji, psychozach, ostrych stanach lękowych, myślach samobójczych, zaburzeniach odżywiania, uzależnieniach albo dużej niestabilności emocjonalnej hipnoterapia nie powinna być traktowana jak ostatnia deska ratunku. W takich sytuacjach kluczowa jest opieka lekarza psychiatry, psychoterapeuty albo odpowiedniego zespołu specjalistów.
Dobra praca hipnoterapeutyczna może wtedy wspierać proces, ale nie powinna udawać całego leczenia.