Możesz chcieć poćwiczyć, poprawić technikę, zacząć sporty walki od podstaw, wejść w kettlebell, nauczyć się elementów dwuboju, przygotować się do zawodów albo wrócić do formy po przerwie.
Nie wszystko musi od razu być wielkim procesem. Nieraz chodzi o dobrze ustawiony przysiad, mocniejszy swing, lepszy cios, spokojniejszą gardę, stabilniejszą pozycję, większy zakres ruchu albo ciało, które przestaje się rozsypywać po każdym mocniejszym treningu.
Pracuję z ludźmi na różnych etapach: od osób początkujących po sportowców, od powrotu po kontuzji po przygotowanie startowe, od nauki podstaw po poprawę szczegółów, które decydują o wyniku.
Pracuję z młodzieżą, dorosłymi i seniorami. Z ludźmi w różnej formie, z różnym doświadczeniem, historią przeciążeń i różnym punktem startu.
W treningu korzystam z doświadczenia w sportach walki, kettlebell, przygotowaniu motorycznym, ćwiczeniach siłowych, mobilności, pracy nad techniką i powrocie do sprawności po przeciążeniach.
Pracowałem z osobami z wielu dyscyplin: kettlebell sport, kickboxing, boks, K1, Muay Thai, MMA, karate, biegi długodystansowe, triathlon, OCR, żeglarstwo, łyżwiarstwo, kulturystyka, padel, aktywności górskie oraz przygotowanie do testów sprawnościowych.
Sam też byłem na wielu etapach tej drogi.
Były kontuzje, operacja, powroty po urazach, przemęczenie, wypalenie, błędy w treningu i odżywianiu, okresy świetnej formy i okresy, w których trzeba było odbudowywać podstawy. Było wygrywanie, przegrywanie i uczenie się, że ciało nie zawsze nadąża za ambicją.
To doświadczenie nauczyło mnie jednego: dobry trening nie ma tylko męczyć.
Ma budować ciało, które lepiej działa. Ma poprawiać technikę, siłę, wydolność, koordynację, stabilność i zaufanie do ruchu. Ma skracać drogę, ale nie udawać, że da się ją przejść bez pracy.