Napięcie w karku. Ból pleców. Zaciśnięta szczęka. Ciężkie biodra. Bark, który nie chce się ruszać. Brzuch, który trzyma stres. Oddech, który od dawna jest płytki. Mięśnie, które nawet w odpoczynku zachowują się tak, jakby trzeba było być gotowym na kolejny cios.
W masażu i pracy manualnej nie zatrzymuję się wyłącznie na miejscu bólu.
Szukam tego, dlaczego ciało zaczęło organizować napięcie właśnie w taki sposób. Co chroni. Czego unika. Gdzie kompensuje. Które miejsca przeciążają się za inne. Jak reaguje na dotyk, nacisk, oddech i poczucie bezpieczeństwa.
Pracuję głęboko, powięziowo, z elementami punktów spustowych i obserwacją reakcji ciała. Celem jest ulga, lepszy zakres ruchu, mniejsze napięcie i ciało, które wraca do lepszej organizacji.
Możesz przyjść z bólem pleców, karku, barków, bioder, nóg, przeciążeniem po treningu, sztywnością, ograniczeniem ruchu, napięciem po stresie albo poczuciem, że ciało cały czas jest zaciśnięte i zmęczone.
Dobra praca z ciałem nie zawsze jest przyjemnym głaskaniem. Bywa, że wymaga mocniejszego kontaktu, uważności i przejścia przez miejsca, których ciało długo broniło. Celem nie jest ból. Celem jest większa swoboda, lżejszy oddech, spokojniejsze napięcie i ciało, które przestaje wysyłać sygnały alarmowe przy każdym ruchu.
W tej pracy mogę korzystać również z Reiki.
Reiki to japońska forma bioenergoterapii i subtelnej pracy z obecnością, intencją, wyciszeniem oraz głębokim rozluźnieniem. Może wspierać naturalne procesy regeneracji, kontakt z ciałem, regulację napięcia i odpoczynek od ciągłej kontroli.
Nie jest zamiennikiem medycyny, psychoterapii ani innych terapii.
W badaniach nad Reiki pojawiają się obserwacje dotyczące obniżenia napięcia, lęku, bólu oraz parametrów związanych z pobudzeniem autonomicznym, takich jak tętno czy ciśnienie krwi. Jakość badań jest jednak nierówna, a Reiki nie powinno być przedstawiane jako metoda leczenia chorób. Najuczciwiej traktować je jako uzupełniającą formę pracy z wyciszeniem, komfortem, napięciem i kontaktem z ciałem.
Reiki może być osobną sesją wyciszenia albo uzupełnieniem masażu, pracy manualnej, hipnoterapii i regulacji napięcia.
Ciało potrzebuje też warunków, w których może przestać walczyć, odpuścić kontrolę i zauważyć, że nie musi być cały czas w gotowości.
Interesuje mnie efekt, który zostaje po sesji: mniej bólu, więcej oddechu, większy zakres ruchu, spokojniejsze ciało, lepsza regeneracja i poczucie, że znowu można zamieszkać w swoim ciele.